O pożarach pisaliśmy minionego lata. Znowu jesteśmy w tej sytuacji, tylko teraz wygląda ona znacznie gorzej. Do końca lipca 2026 roku pożary objęły w Unii Europejskiej niemal 435 tys. hektarów. To około 4,35 tys. km². Tegoroczny wynik już przekroczył poziom z analogicznego okresu 2025 roku, który był najgorszym sezonem w historii pomiarów.
Dane Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów pokazują jednak coś więcej niż skalę zniszczeń. W 2026 roku odnotowano mniej pożarów niż rok wcześniej, lecz objęły one znacznie większy obszar. Dla administracji, operatorów infrastruktury i przedsiębiorstw oznacza to wyższe ryzyko zdarzeń o dużym zasięgu.
Obszar pożarów jest ponad dwa razy większy od średniej
Według danych JRC i EFFIS do 29 lipca 2026 roku w Unii Europejskiej spłonęło 434 976 hektarów. W tym samym okresie 2025 roku ogień objął 346 836 hektarów. Tegoroczny wynik jest więc wyższy o ponad 25 proc.
Różnica wobec średniej z lat 2006–2025 jest jeszcze większa. Średnia dla tego okresu wynosiła 172 186 hektarów. Powierzchnia spalona w 2026 roku osiągnęła już około 253 proc. tej wartości. (Joint Research Centre)
EFFIS wykrył od początku roku 1 407 pożarów. Rok wcześniej było ich 1 467. Liczba zdarzeń spadła więc o około 4 proc., ale spalony obszar wzrósł o jedną czwartą.
Uproszczona relacja powierzchni do liczby wykrytych zdarzeń wynosi obecnie około 309 hektarów na pożar. W 2025 roku było to około 236 hektarów. Wskaźnik wzrósł o blisko 31 proc.
Nie opisuje on dokładnego rozmiaru każdego pożaru. Wskazuje jednak, że tegoroczne zdarzenia częściej rozwijają się na dużym obszarze albo obejmują tereny trudniejsze do ochrony.


Rosną również emisje związane z pożarami
Do końca lipca pożary wyemitowały około 17,98 mln ton CO₂. W analogicznym okresie 2025 roku emisje wynosiły 8,48 mln ton. Tegoroczny poziom jest więc ponad dwukrotnie wyższy.
Przekracza także o około 75 proc. średnią wieloletnią, która wynosi 10,26 mln ton. (Joint Research Centre)
Tak duża różnica przy podobnej liczbie zdarzeń potwierdza zmianę skali pożarów. Ogień obejmuje większe powierzchnie i więcej materiału roślinnego. Rosną również koszty środowiskowe, zdrowotne oraz gospodarcze.
Prognoza pogody nie wskazuje na szybkie ograniczenie ryzyka
Prognoza EFFIS na przełom lipca i sierpnia pokazywała bardzo ekstremalne warunki pożarowe w zachodniej i środkowej Europie. Największe zagrożenie obejmowało Francję, rejon Alp, północne Włochy, Wielką Brytanię oraz Irlandię. Warunki ekstremalne występowały także na Półwyspie Iberyjskim i Bałkanach. (Joint Research Centre)
Prognozy na okres od 3 do 9 sierpnia wskazują na temperatury powyżej średniej w Europie Środkowej. Najsilniejsza dodatnia anomalia ma wystąpić na Bałkanach. Jednocześnie deficyt opadów obejmuje szeroki pas od Wysp Brytyjskich przez Europę Środkową po południowy wschód kontynentu.
Mapy wskazują również dodatnią anomalię temperatury i niższe od średniej opady w Polsce. Nie oznacza to automatycznie powstania dużych pożarów. Zwiększa jednak podatność terenów leśnych i rolnych, szczególnie przy silnym wietrze oraz niskiej wilgotności.
O dalszym przebiegu sezonu zdecyduje nie tylko temperatura. Istotne będą także wilgotność gleby, stan roślinności, prędkość wiatru oraz lokalna dostępność zasobów ratowniczych.

Wspólny system reagowania również ma ograniczoną przepustowość
Unia Europejska przygotowała na sezon 2026 największe dotychczas siły przeznaczone do zwalczania pożarów. W ramach rescEU i Europejskiej Puli Ochrony Ludności dostępne są 22 samoloty gaśnicze oraz pięć śmigłowców. Zasoby rozmieszczono w dwunastu państwach.
Do dyspozycji pozostają także zespoły strażackie, jednostki wyposażone w pojazdy oraz zespół doradczo‐oceniający. (Emergency Aid Ops)
Skala zdarzeń szybko uruchomiła te zasoby. Pod koniec lipca UE skierowała do Francji siedem samolotów i cztery śmigłowce. Hiszpania otrzymała sześć samolotów, 134 ratowników oraz 41 pojazdów. Pożary w obu państwach doprowadziły do ewakuacji ponad 300 tys. osób. (Emergency Aid Ops)
Wspólne rezerwy poprawiają zdolność reagowania, ale nie usuwają ryzyka kumulacji zdarzeń. Kilka równoczesnych pożarów może zwiększyć czas oczekiwania na wsparcie. Państwa konkurują wtedy o samoloty, śmigłowce, ratowników i specjalistyczny sprzęt.
Organizacje nie powinny więc opierać planów wyłącznie na założeniu, że służby publiczne szybko zapewnią pełne wsparcie.
Pożar oddziałuje daleko poza obszarem objętym ogniem
Z perspektywy ciągłości działania bezpośrednie uszkodzenie zakładu stanowi tylko jeden ze scenariuszy. Zakłócenia mogą pojawić się także kilkadziesiąt kilometrów od pożaru.
Zamknięte drogi utrudniają dojazd pracowników i transport produktów. Ewakuacje ograniczają dostępność personelu. Uszkodzenia linii energetycznych lub telekomunikacyjnych mogą przerwać świadczenie usług. Dym pogarsza warunki pracy i zwiększa absencję.
Wysokie temperatury oraz niedobór wody mogą dodatkowo ograniczać pracę przemysłu, energetyki i transportu. Straż pożarna może również potrzebować dostępu do lokalnych ujęć, dróg zakładowych lub terenów należących do przedsiębiorstw.
Ryzyko obejmuje także dostawców. Organizacja może działać poza strefą zagrożenia, lecz utracić komponenty, usługi transportowe albo dostęp do infrastruktury partnera.
Co powinny sprawdzić organizacje
Obecna sytuacja uzasadnia przegląd scenariuszy pożarowych w analizie ryzyka oraz planach ciągłości działania. Szczególnej uwagi wymagają lokalizacje położone przy lasach, nieużytkach, terenach rolnych i suchych pasach zieleni.
Organizacja powinna sprawdzić:
- Sposób monitorowania zagrożenia. Dane EFFIS, komunikaty straży pożarnej i ostrzeżenia pogodowe powinny trafiać do osób odpowiedzialnych za decyzje operacyjne.
- Progi eskalacji. Plan powinien określać moment ograniczenia pracy, ewakuacji, przejścia na tryb zdalny lub przeniesienia procesów.
- Dostępność dróg i tras alternatywnych. Jedna droga dojazdowa może szybko stać się pojedynczym punktem awarii.
- Zależność od energii, łączności i wody. Należy określić maksymalny akceptowalny czas niedostępności tych zasobów.
- Gotowość dostawców. Weryfikacji wymagają lokalizacje magazynów, centrów logistycznych, serwerowni i kluczowych podwykonawców.
- Komunikację z pracownikami. Organizacja musi dysponować aktualnymi danymi kontaktowymi oraz kanałem niezależnym od infrastruktury zakładowej.
- Warunki bezpiecznego zatrzymania procesów. Dotyczy to zwłaszcza produkcji, magazynowania substancji niebezpiecznych i obiektów wymagających stałego nadzoru.
Dane EFFIS wymagają właściwej interpretacji
EFFIS obejmuje przede wszystkim pożary o powierzchni około 30 hektarów lub większej. System może także uwzględniać kontrolowane wypalania roślinności. Dane krajowe mogą różnić się od danych europejskich z powodu odmiennej metodologii.
Analitycy aktualizują granice spalonych obszarów na podstawie zdjęć satelitarnych. Wartości mogą się więc zmieniać po uzyskaniu obrazów o wyższej rozdzielczości. JRC szacuje, że mapowanie EFFIS obejmuje około 95 proc. powierzchni spalanej co roku w Unii Europejskiej. (Joint Research Centre)
Nie zmienia to głównego wniosku. Europa przekroczyła ubiegłoroczny rekord jeszcze przed końcem lipca. Jednocześnie warunki pogodowe nadal sprzyjają rozwojowi dużych pożarów.
Dane EFFIS powinny uruchamiać konkretne działania. Organizacje potrzebują aktualnych scenariuszy, jednoznacznych progów decyzyjnych oraz wiedzy o zależnościach w łańcuchu dostaw. W sezonie pożarowym czas przeznaczony na przygotowanie może decydować o skali przerwy w działalności.
Źródło ilustracji:




