Lato 2025: Susza jako ryzyko operacyjne dla przedsiębiorstw

W 2025 roku świat zmaga się z najpoważniejszą suszą od setek lat, która szczególnie dotyka Europę, ale ma też globalne konsekwencje.

Susza przestaje być problemem wyłącznie rolnictwa, środowiska i gospodarki wodnej. Coraz częściej wpływa na produkcję, logistykę, energetykę, budownictwo, usługi komunalne, finanse i ciągłość działania firm.

Dane za 2025 rok pokazują skalę presji wodnej w Europie. Według raportu European State of the Climate 2025 około 70 procent europejskich rzek miało przepływy poniżej średniej, a wilgotność gleby należała do trzech najniższych od 1992 roku. W maju 2025 roku warunki suszy dotyczyły około 53 procent Europy.

Dla przedsiębiorstw oznacza to konieczność zmiany perspektywy. Susza nie jest już zdarzeniem odległym od zarządzania firmą. Jest ryzykiem operacyjnym, które trzeba uwzględnić w analizie procesów, zależności, dostawców, kosztów i planów ciągłości działania.

Woda jako zasób operacyjny

W wielu organizacjach woda nie pojawia się w rejestrze zasobów krytycznych. Firma analizuje energię, systemy IT, dostawców, personel, lokalizacje i transport. Rzadziej analizuje wodę jako zasób, którego niedostępność może zatrzymać lub ograniczyć działalność.

To założenie staje się coraz mniej bezpieczne. Europejska Agencja Środowiska wskazuje, że około 30 procent powierzchni Unii Europejskiej doświadcza sezonowego deficytu wody. Niedobór wody wpływa na rolnictwo, energetykę cieplną i wodną, przemysł oraz koszty prowadzenia działalności. W branżach o wysokim zapotrzebowaniu na wodę może prowadzić do spowolnienia albo czasowego zatrzymania produkcji.

W praktyce ryzyko wodne powinno być analizowane tak samo jak inne zależności operacyjne. Trzeba ustalić, które procesy wymagają stałego dostępu do wody, które lokalizacje są bardziej narażone i jak długo firma może działać przy ograniczonym dostępie do tego zasobu.

Skutki gospodarcze suszy

Europejski Bank Centralny wskazał, że niedobór wód powierzchniowych jest jednym z najpoważniejszych ryzyk dla gospodarki strefy euro. W skrajnym, ale realistycznym scenariuszu suszy o okresie powrotu 25 lat, zagrożone może być prawie 15 procent produkcji gospodarczej strefy euro.

EBC zwraca też uwagę na efekt kaskadowy. Suche gleby obniżają plony. Niedobór wody zakłóca produkcję i podnosi koszty przemysłu. Niskie poziomy rzek ograniczają energetykę wodną, produkcję energii i transport śródlądowy.

Dla firm oznacza to ryzyko, które nie kończy się na własnej lokalizacji. Nawet organizacja z dobrą sytuacją wodną może odczuć skutki suszy przez dostawców, ceny surowców, koszty energii, logistykę, dostępność produktów i opóźnienia w łańcuchu dostaw.

Susza a ciągłość działania

Susza powinna znaleźć się w scenariuszach ciągłości działania. Dotyczy to zwłaszcza firm, które wykorzystują wodę w produkcji, chłodzeniu, myciu, utrzymaniu instalacji, procesach technologicznych albo obsłudze infrastruktury.

Analiza nie powinna ograniczać się do pytania, czy dana lokalizacja ma formalny dostęp do wody. Potrzebne są pytania operacyjne.

Jakie procesy zatrzymają się przy ograniczeniu poboru wody? Które produkty lub usługi wymagają wody w sposób bezpośredni? Czy firma ma alternatywne źródła dostaw? Czy ma procedury ograniczenia zużycia? Czy umowy z klientami pozwalają na zmianę terminów w razie ograniczeń środowiskowych albo administracyjnych?

Bez takich odpowiedzi organizacja może mieć plan ciągłości działania, który nie obejmuje jednego z rosnących ryzyk klimatycznych.

Branże narażone bezpośrednio

Najbardziej widoczne skutki suszy dotyczą rolnictwa, przetwórstwa żywności, energetyki, przemysłu i gospodarki komunalnej. Te sektory zwykle rozumieją zależność od wody, choć nie zawsze przekładają ją na scenariusze BCP.

Rolnictwo i sektor spożywczy odczuwają skutki przez niższe plony, gorszą jakość surowców, wyższe ceny i mniejszą przewidywalność dostaw. Przemysł spożywczy może mieć problem nie tylko z wodą technologiczną, ale też z dostępnością produktów wejściowych.

Energetyka jest narażona przez ograniczenia chłodzenia, niższą produkcję hydroenergetyczną i większą presję na system w okresach upałów. Europejska Agencja Środowiska wskazuje, że niedobór wody może ograniczać produkcję w elektrowniach cieplnych i wodnych, co wpływa na ceny energii.

Przemysł wytwórczy może mierzyć się z kosztami oczyszczania, recyklingu i zabezpieczenia dostaw wody. W branżach chemicznej, farmaceutycznej, papierniczej, tekstylnej i metalowej woda pełni funkcję technologiczną, chłodzącą, myjącą lub pomocniczą.

Branże, które często pomijają ryzyko wodne

Ryzyko suszy dotyczy także sektorów, które nie zawsze kojarzą się z wodą.

Transport śródlądowy zależy od poziomu rzek. W 2025 roku JRC wskazywało, że niskie przepływy rzek w wielu obszarach Europy wpływały na rolnictwo, ekosystemy, produkcję energii i transport.

Budownictwo wykorzystuje wodę na placach budowy, w produkcji betonu, pracach ziemnych i utrzymaniu bezpiecznych warunków pracy podczas upałów. Ograniczenia wodne mogą przesuwać terminy i podnosić koszty wykonawstwa.

Data center i sektor IT powinny analizować wodę w kontekście chłodzenia oraz lokalizacji infrastruktury. Nawet tam, gdzie chłodzenie nie opiera się bezpośrednio na dużym poborze wody, wysokie temperatury i ograniczenia energetyczne mogą wpływać na dostępność usług.

Turystyka, rekreacja i gastronomia są narażone przez spadek atrakcyjności regionów, ograniczenia w korzystaniu z wody, problemy z zielenią miejską, większe ryzyko pożarów i wzrost kosztów utrzymania obiektów.

Górnictwo, gospodarka odpadami i usługi komunalne powinny analizować wodę jako element bezpieczeństwa operacyjnego. Dotyczy to chłodzenia, separacji, zraszania, utrzymania sprzętu, ochrony przeciwpożarowej i pracy w wysokich temperaturach.

Ryzyko finansowe i ubezpieczeniowe

Susza wpływa na wyniki finansowe firm przez kilka mechanizmów. Może zwiększać koszty surowców, energii, transportu, pracy, ubezpieczenia i finansowania. Może też powodować opóźnienia, utratę przychodów, kary umowne i konieczność zmiany dostawców.

EBC wskazuje, że niedobór wody może zwiększać prawdopodobieństwo problemów przedsiębiorstw ze spłatą kredytów. Według analizy EBC ponad 34 procent ekspozycji kredytowych banków strefy euro wobec przedsiębiorstw niefinansowych dotyczy sektorów narażonych na wysokie ryzyko niedoboru wody.

To oznacza, że ryzyko suszy może przejść z poziomu operacyjnego na poziom finansowy. Banki, ubezpieczyciele i inwestorzy będą coraz częściej pytać, czy firma rozumie swoje zależności od zasobów naturalnych i czy ma plan ograniczania strat.

Ryzyko reputacyjne i wymogi raportowe

Susza ma również wymiar reputacyjny. Firma, która zużywa duże ilości wody w regionie dotkniętym niedoborem, może znaleźć się pod presją społeczności lokalnych, regulatorów, klientów i inwestorów.

Nie chodzi wyłącznie o komunikację ESG. Chodzi o zdolność pokazania, że organizacja zna swój wpływ, rozumie lokalne ograniczenia i ma procedury ograniczania zużycia. W tym obszarze deklaracje bez danych będą niewystarczające.

Organizacje objęte raportowaniem zrównoważonego rozwoju powinny powiązać ryzyko wodne z oceną istotności, ryzykiem finansowym, zależnościami od dostawców i planami adaptacji. Firmy nieobjęte raportowaniem również powinny prowadzić taką analizę, jeżeli działają w branżach zależnych od wody.

Co powinna zrobić organizacja

Pierwszym krokiem jest identyfikacja procesów zależnych od wody. Trzeba określić, gdzie woda jest potrzebna, w jakiej ilości, z jakiego źródła i w jakim minimalnym poziomie dostępności.

Drugim krokiem jest ocena lokalizacji. Ryzyko suszy jest zależne od regionu, typu źródła, infrastruktury, sezonowości, regulacji i konkurencji o zasoby wodne.

Trzecim krokiem jest analiza łańcucha dostaw. Dostawca zlokalizowany w regionie narażonym na niedobór wody może stać się punktem przerwania procesu, nawet jeżeli własna firma działa w stabilnym środowisku.

Czwartym krokiem jest przygotowanie scenariuszy. Należy przeanalizować ograniczenia poboru wody, wzrost cen, spadek jakości wody, czasowe zatrzymanie dostaw, ograniczenia administracyjne, niedobory surowców i opóźnienia transportowe.

Piątym krokiem jest aktualizacja planów ciągłości działania. Scenariusze powinny wskazywać działania alternatywne, osoby odpowiedzialne, progi decyzyjne, zasoby zastępcze, komunikację z klientami i sposób dokumentowania strat.

Szóstym krokiem jest test. Organizacja powinna sprawdzić, czy potrafi działać przez określony czas przy ograniczonym dostępie do wody albo przy opóźnieniu dostaw spowodowanym suszą.

Adaptacja i ograniczanie strat

Działania adaptacyjne powinny wynikać z analizy procesów. Nie każda firma potrzebuje tych samych rozwiązań.

Część organizacji powinna inwestować w obieg zamknięty, odzysk i ponowne użycie wody. Część powinna rozwijać retencję, zbieranie wody deszczowej lub alternatywne źródła zaopatrzenia. Część powinna zmienić specyfikację procesów, lokalizację magazynów albo model zakupowy.

EEA wskazuje, że w europejskiej polityce wodnej priorytet powinny mieć ograniczanie poboru i efektywność wykorzystania wody. Dywersyfikacja źródeł, w tym ponowne użycie, odsalanie i zbieranie deszczówki, może wspierać odporność wodną, ale wymaga oceny skutków dla energii, zdrowia, klimatu i ekosystemów.

Dla firm oznacza to potrzebę łączenia efektywności operacyjnej z analizą ryzyka. Rozwiązanie techniczne nie powinno tworzyć nowej zależności, której organizacja wcześniej nie oceniła.

Susza w rejestrze ryzyk

Susza powinna zostać wpisana do rejestru ryzyk i powiązana z zarządzaniem ciągłością działania. Wpis powinien obejmować właściciela ryzyka, scenariusze, procesy zależne, wskaźniki ostrzegawcze, działania mitygujące i plan komunikacji.

Przydatne wskaźniki to poziom wód powierzchniowych, wilgotność gleby, prognozy meteorologiczne, ograniczenia administracyjne, ceny energii, ceny surowców, dostępność transportu i sygnały od dostawców.

W firmach bardziej narażonych warto wprowadzić cykliczny przegląd ryzyka wodnego. Powinien obejmować operacje, zakupy, finanse, ubezpieczenia, ESG, prawników i osoby odpowiedzialne za ciągłość działania.

Wnioski dla zarządów

Susza nie jest już zdarzeniem, które można opisać wyłącznie jako problem pogodowy. Dla wielu przedsiębiorstw jest scenariuszem zakłócenia działalności.

Jej wpływ może być bezpośredni, gdy firma traci dostęp do wody potrzebnej do procesu. Może być też pośredni, gdy problem pojawia się u dostawcy, przewoźnika, producenta energii albo klienta.

Zarząd powinien wiedzieć, które procesy firmy zależą od wody, jakie są alternatywy i jaki poziom zakłócenia firma może zaakceptować. Powinien też wiedzieć, czy obecny plan ciągłości działania obejmuje scenariusze klimatyczne i czy został sprawdzony w praktyce.

W zarządzaniu ryzykiem suszy nie chodzi o przewidywanie jednego dokładnego przebiegu zdarzeń. Chodzi o przygotowanie organizacji do działania w warunkach ograniczonej dostępności zasobów, presji kosztowej i zakłóceń w łańcuchu dostaw.

Davidson Consulting wspiera organizacje w analizie ryzyk operacyjnych, scenariuszach klimatycznych, przeglądzie procesów zależnych od zasobów oraz aktualizacji planów ciągłości działania. W przypadku ryzyka suszy praca powinna obejmować nie tylko zgodność raportową, ale przede wszystkim wpływ niedoboru wody na zdolność firmy do realizacji zobowiązań.

Artykuły powiązane

Zakłócenia w dostawach paliw, czyli dlaczego Europa nie może jeszcze odetchnąć z ulgą 

(…)wielkim błędem jest sądzić, iż Europie i reszcie świata „upiekło się” w związku z kryzysem (…)

Czytaj

ENISA NIS360, czyli benchmark uwięziony między lustrami 

Trend wymaga panelu, czyli tych samych respondentów, stabilnego narzędzia oraz stabilnych bodźców. NIS360 nie ma żadnego z tych trzech elementów.

Czytaj

Dlaczego CISO przenoszą budżety z vulnerability management do breach and attack simulation

sztuczna inteligencja skróciła czas od publikacji podatności do działającego exploita

Czytaj